wtorek, 28 września 2010

Reklama dźwignią handlu, czyli jak to się robi na Photokinie #1

Marketingową palmę pierwszeństwa na tegorocznej Photokinie zdecydowanie dzierżył Nikon. Przed wejściem na targi rzucał się w oczy wyklejony na żółto pas schodów, którymi dochodziło się do stanowiska fotografa posługującego się - a jakże - sprzętem Nikona. Zdejmował on chętnych na tle kolońskiej starówki oraz mostu kolejowego na Renie. Na odległym o kilka metrów stoisku odszukiwało się zdjęcie, które było następnie przez około pół minuty wyświetlane na olbrzymim telebimie zawieszonym nad wejściem na targi (stąd właśnie wzięła się fotka w tym poście). Otrzymywało się także kupon z kodem kreskowym, którego przedstawienie na stoisku Nikona w hali 2 umożliwiało otrzymanie hardcopy zdjęcia.




Olympus wpadł na pomysł oklejenia poręczy schodów ruchomych prowadzących do hali 2 elementami nawiązującymi do serii PEN. Umieścił ponadto na swoim stoisku wielkich rozmiarów okulary, stanowiące ulubiony gadżet do fotografowania się. Canon także miał kilka ciekawych elementów wystroju swojego stoiska. Samsung bardzo intensywnie promował swój najnowszy model "bezlusterkowca" NX100, za pomocą między innymi makiety dwumetrowej wysokości.







Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza