sobota, 9 października 2010

Spacer

Zdarza się i tak, że wyjście na nawet krótki spacer w niewielkim promieniu od domu sprawia radochę. Zwłaszcza gdy jest się od tygodnia przykutym do swoich czterech ścian ze względu na zupełnie bezsensowne grypsko i na dobrą sprawę raczej nie należałoby się jeszcze poza te cztery ściany ruszać. Ale że za oknem słoneczko dzień w dzień aż się uśmiecha... ;-)





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza