środa, 7 grudnia 2011

Polska fotografia konceptualna - reloaded

Kolejny z zaległych tematów, ale wydaje mi się zbyt ważny aby go pominąć. Otóż zdarzyło mi się po raz drugi obejrzeć tę samą wystawę. Tę samą, ale nie taką samą. We wrześniu byłem na otwarciu ekspozycji Polskiej fotografii konceptualnej w berlińskim Freies Museum, które oceniłem jaką porażkę. Jakież więc było moje zdziwienie gdy okazało się, że wystawa w gorzowskim Miejskim Ośrodku Sztuki, złożona z tych samych prac, ma zupełnie inne oddziaływanie. Na pewno sprzyja temu materiałowi atmosfera miejsca, zwłaszcza dużej sali BWA, w której - ujmując rzecz żartobliwie - do dziś jest jeszcze obecny i wyczuwalny duch towarzysza Edwarda G. W sali tej dzieła konceptualne (w tym także te z aktualnej wystawy) bywały już w przeszłości pokazywane. Ale podstawowa kwestia to aranżacja wystawy - nie wiem niestety, kto wieszał wystawę w Berlinie i kto to robił w Gorzowie, ale między jedną i drugą propozycją jest przepaść. Ekspozycja berlińska wręcz zionęła chłodem, natomiast w Gorzowie udało się zbudować ciekawy układ, zarówno graficznie jak i narracyjnie. Jedyne poważne zastrzeżenie budziło umieszczenie podpisów - nisko, na bardzo niewygodnej wysokości. W zasadzie nikt ich podczas mojej obecności nie czytał.

Szkoda, że potencjalnie prestiżowa prezentacja w stolicy Niemiec, na dodatek zazębiająca się terminowo się ze znakomitą, szeroko reklamowaną i przyciągającą dużą publiczność wystawą "Tür an Tür. Polen – Deutschland. 1000 Jahre Kunst und Geschichte", pozostała niewykorzystaną szansą.







Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza