środa, 5 września 2012

TWO / SHP Didaskalia #2

To już prawdopodobnie ostatni z tegorocznych "wakacyjnych" wpisów w Tobisologii. Miałem co prawda zamiar rozwinąć wszystkie kwestie związane z realizacją "projektu grzybowego", lecz bieżące obciążenia, związane z przygotowaniami do Festiwalu Fotografii im. Ireneusza Zjeżdżałki (podczas którego wezmę udział w dwóch wystawach) nie pozwalają mi na realizację tego planu. Skupię się więc na dwóch z zasygnalizowanych uprzednio problemów.

Po pierwsze: kwestia przygotowania (uprzątnięcia) planu oraz oświetlenia. Nieocenioną pomocą jest średnio twardy lub twardy pędzelek calowej szerokości. Zdecydowanie lepiej jest oczyścić plan na miejscu tak jak to tylko możliwe. W dużym powiększeniu nawet najdrobniejsze zabrudzenia i z pozoru mało widoczne elementy mogą być rozpraszające i przeszkadzające. Co więcej, próby wyczyszczenia niektórych z nich w postprodukcji mogą być czasochłonne lub trudno wykonalne, zwłaszcza gdy elementy te znajdują się na granicy stref ostrych i nieostrych. Przygotowanie planu łączy się z kwestią jego oświetlenia - światło zastane prawie nigdy nie nadaje się do wykorzystania bez modyfikacji. Testowałem różne warianty, lecz najlepiej wydaje się sprawdzać kilka kawałków styropianu, służących za powierzchnie odbijające, rozpraszające lub blokujące światło. Styropian ma tę przyjemną cechę, że jest lekki - co ma swoje znaczenie podczas wędrówek po lesie oraz oznacza, że proste konstrukcje dają się stworzyć przy wykorzystaniu elementów dostępnych na miejscu, takich jak patyki czy szyszki. Używałem ponadto plecaka do zacienienia większych fragmentów planu. Wydaje mi się na obecnym etapie, że modyfikowane światło dzienne daje najlepsze, najbardziej akceptowalne dla klienta efekty. Próby ze światłem błyskowym zostały przez klienta jednoznacznie zakwalifikowane jako "wyczuwalnie sztuczne". Być może dokładniejsze dopracowanie oświetlenia fleszowego dałoby lepsze rezultaty, za cenę większej liczby akcesoriów, którą trzeba nosić oraz dalszego wzrostu pracochłonności wykonywanych zdjęć.

Druga ważna kwestia związana była z technologią - na placu boju, po wstępnych rozważaniach, zostały dwa rozwiązania: kamera wielkoformatowa 4x5" oraz Nikon D800 + AF-S VR Micro-Nikkor 105mm f/2.8G. Pierwszą zostawiłem na później, nie mogąc znaleźć przedłużki wyciągu miecha (przy dużej skali odwzorowania obiektyw trzeba odsunąć daleko od płaszczyzny błony) i przetestowałem w pierwszej kolejności zestaw D800 + obiektyw makro. Pierwsze próby nie były bardzo zachęcające - okazało się, że precyzyjne nastawienie ostrości jest w przypadku fotografii zbliżeniowej trudne i wymaga doświadczenia (znów czas nie pozwala na rozwinięcie tego niewątpliwie interesującego wątku, może uda mi się do niego wrócić w późniejszym terminie). Po kilku wizytach w lesie oraz w pracowni okazało się jednak, że przy zachowaniu pewnych zasad BHP przy fotografowaniu jakość otrzymanej rejestracji jast tak wysoka, że realizacja wydruków założonej wielkości (około 1 x 1,5 m) jest możliwa.

Tyle na dzisiaj. Gdyby ktoś był zainteresowany udziałem w warsztatach fotografii zbliżeniowej i makro, ze szczególnym uwzględnieniem grzybów, proszę o kontakt :-)

Muchomor czerwony / Amanita muscaria

Stułka piaskowa / Coltricia perennis

This is probably the last of this year's 'holiday' Tobisology entries. Although I was going to discuss all issues related to the 'mushroom project', the current tight schedule, resulting from preparations for the Festival of Photography 'Ireneusz Zjeżdżałka' (during which I will take part in two exhibitions) does not allow me to complete it. I will thus focus on two of the previously mentioned problems.

First, the question of preparation (cleaning up) of the set, and its lighting. A medium-hard or hard brush, an inch wide, i
s an invaluable aid. It is definitely better to clean up the set (in place) as much as possible. At high magnification, even the smallest and seemingly little visible unwanted dirt elements can be distracting and disturbing. Moreover, attempts to clean them up in post-production can be time consuming or hardly feasible, especially if these parts are located at the border of sharp and soft zones. Preparation of the set is also associated with the issue of lighting - available light is almost never suitable for use without modification. I have  tested different variants, but the most effective solution seems to be a few pieces of Styrofoam, used as reflective surfaces, diffusing or blocking the light. Styrofoam is lightweight - which means something when hiking in the woods, and, in addition, simple reflecting / diffusing structures can be created using the items available on site, such as sticks or cones. I also used my backpack to shade larger portions of the set. At this stage it seems that modified daylight gives the best (most acceptable to the customer) results. Attempts with flash light have been clearly classified as "noticeably artificial" by the customer. Perhaps a more accurate, refined approach to flash lighting could produce better results, at the cost of more accessories that you have to carry, and further increases in time and effort needed to take the pictures.

The second important issue was related to the technology - after preliminary discussion two solutions remained on the battlefield: a 4x5" large format camera and the Nikon D800 + AF-S VR Micro-Nikkor 105mm f/2.8G combo. I left the first option for later, unable to locate my bellows extension (at high magnification the lens must move far away from the film plane) and tested the set of D800 + macro lens initially
. First attempts were not very encouraging - it turned out that precise focusing in close-up photography was difficult and required experience (again, time does not allow me for deeper discussion of this undoubtedly interesting thread, maybe I can come back to it at a later date). After a few visits to the forest and to my studio it turned out, however, that under certain 'safety rules' during photographing the quality of the resulting image is high enough for producing the required output size (about 1 x 1.5 m) without visible compromise.

So much for today. If someone is interested in participating in workshops on macro and close-up photography, with particular emphasis on mushrooms, please feel free to contact me :-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza