piątek, 31 sierpnia 2012

TWO / SHP - Didaskalia

Po krótkiej przerwie (spowodowanej prowadzonym przeze mnie plenerem fotograficznym) wracam do kwestii fotek wakacyjnych. Zapytano mnie wielokrotnie, skąd te zdjęcia znalazły się na blogu, skoro jest to materiał, jak się wydaje, odległy od tego, co robię zwykle. Otóż - i tak i nie - kilka lat temu popełniłem niewielki cykl o grzybach, ale o ile był on przeznaczony do formatu mniej więcej A5, to obecna przygoda ma zupełnie inny charakter. Zostałem poproszony o wykonanie kilku dużych powiększeń (metr na półtora), które mają zostać umieszczone na ścianach niewielkiego pomieszczenia. Niewielkie jego rozmiary implikują małą odległość, z której fotografie będą oglądane, a to z kolei oznacza wysokie wymagania jakościowe, zwłaszcza co do ogólnej ostrości obrazu. Ponieważ miałem do tej pory niewiele doświadczeń z fotografią zbliżeniową eksponowaną na tak dużym formacie, trzeba było się trochę pobawić z materią.

Problemów do rozwiązania było kilka. Pierwszy wynikał z niespodziewanie dużego znaczenia niezauważalnych na pierwszy rzut oka detali, które jednak finalnie stanowią wyraźnie widoczne fragmenty obrazu (zabrudzenia, liście, igły, patyki, mech, porosty). Drugi wiązał się z zagadnieniem głębi ostrości i jej oddziaływaniem wizualnym w kontekście dużych powiększeń. Trzeci obejmował wpływ oświetlenia (zastane, modyfikowane, wymuszone). Czwarty to kwestia wyboru "modeli" - zdecydowanie nie każdy grzyb nadaje się w równym stopniu do sfotografowania - oraz możliwie najkorzystniejszej perspektywy dla zdjęcia. No i, last but not least, technologia, jaką można zastosować i czy jest ona wystarczająca w kontekście postawionego celu.

Aby uzyskać odpowiedzi na pojawiające się pytania koniecznych było około dziesięciu wypraw do lasu i trzy wizyty w pracowni, w celu opracowania i wydrukowania efektów kolejnych etapów dociekań. Prezentowane na łamach Tobisologii zdjęcia to wyniki rozwiązywania sformułowanych problemów. Więcej na ten temat napiszę następnym razem.

Tymczasem poniżej prezentuję kolejne gołąbki i zapraszam do ich "posmakowania"... :-)

Gołąbek ciemnopurpurowy / Russula atropurpurea

Gołąbek grynszpanowy / Russula aeruginea

Gołąbek grynszpanowy / Russula aeruginea

Gołąbek grynszpanowy / Russula aeruginea

Gołąbek fiołkowozielony / Russula ionochlora

Gołąbek płowiejący / Russula decolorans

Gołąbek płowiejący / Russula decolorans

Gołąbek płowiejący / Russula decolorans

Gołąbek modrożółty (?) / Russula cyanoxantha (?)

After a short break (due to a photographic workshop, run by me) I'm coming back to the holiday pictures. I have been asked many times, why these pictures appeared on the blog, as they were, it seems, quite far from what I do normally. Well - yes and no - a few years ago, I made a small series of mushrooms, but if it was intended to be printed at roughly A5 size, then the current adventure has a completely different character. I have been asked to make several big prints (one meter by one and a half), which are to be placed on the walls of a small room. Its small dimensions imply short viewing distance, and this in turn means high quality requirements, concerning especially the overall sharpness of the image. Because I had so far little experience with close-up photography printed that big, it was necessary to play a bit with the matter.

There were
a few problems to be solved. The first one was due to the unexpectedly high importance of details, imperceptible at first glance, which, however, are finally clearly visible parts of the image (dirt and impurities, leaves, needles, twigs, moss, lichen). The second issue was related to the depth of field, and its visual impact in the context of high magnifications. The third one was about the effect of light (available, modified, forced). The fourth one is a matter of 'models' choice - definitely not every mushroom is equally suitable to be photographed - and the best possible point of view / perspective for the photograph. And, last but not least, the technology that can be used and whether it is sufficient in the context of this task. 

To get answers to the questions about ten walks to the forest and three visits to my studio (to process and print the results of subsequent stages of the investigation) were needed. The photographs presented on Tobisology are the effects of solving the formulated problems. More on this in the next post.

Today I present a few another Russulas and invite you to 'taste' them... :-)

środa, 22 sierpnia 2012

TWO - Gołąbki / SHP - Russulas

O tej porze roku lasy są pełne kolorowych, atrakcyjnych wizualnie gołąbków - grzybów z rodzaju Russula. Niektóre z nich są jadalne (na przykład te znane jako surojadki), lecz prawidłowe rozpoznanie gatunku gołąbka (a jest ich ponad 200) może nastręczać spore problemy, jako że kolor kapelusza jest tylko jednym z kilku kryteriów. Osobniki jednego gatunku potrafią się w dodatku znacznie różnić kolorem, który z kolei wynika z indywidualnej proporcji różnych barwników.

I jeszcze jedno - bo pojawiły się pytania - zdjęcia grzybów nie zostały wykonane RX100 - możliwości makro tego aparatu nie powalają na kolana... :-)

Gołąbek błotny / Russula paludosa

Gołąbek błotny / Russula paludosa

Gołąbek merowski / Russula mairei

Gołąbek merowski / Russula mairei

Gołąbek jasnożółty / Russula claroflava

Gołąbek winny / Russula xerampelina

This time of year forests are full of colourful and visually attractive Russulas. Some of them are edible, however correct assessment of the species (there are over 200 of them within the Russula genus) can be difficult, as the colour of the cap is only one of a few criteria to be involved. The individuals of one species can also significantly differ in colour, which results from the unique proportion of various dyes in each one of them.

One more thing - due to the questions arrived - the mushroom photographs have not been taken with the RX100 - its close-up capabilities are not that great... :-)

wtorek, 21 sierpnia 2012

DSC-RX100 - Czyżby firmie Sony udała się kwadratura koła? / Has Sony squared the circle?

Muszę się przyznać, że od dawna czekałem na pojawienie się na rynku prawdziwie kieszonkowego aparatu cyfrowego (dającego się nosić cały czas przy sobie), który można by nazwać "nadajacym się do zastosowań profesjonalnych". Termin ten jest, rzecz jasna, bardzo nieostry i w zasadzie definiowalny indywidualnie przez każdego fotografa na własny użytek. Mnie zależało przede wszystkim na dobrej, jasnej optyce oraz dobrym sensorze, najlepiej jak największym. Większy sensor oznacza zwykle choćby większe możliwości fotografowania we wnętrzach bez flesza. W połączeniu z miniaturowym charakterem konstrukcji daje się robić zdjęcia albo będąc niezauważonym albo przynajmniej "nie stanowiącym zagrożenia" - jak osoby używające dużych lustrzanek.

Używając od kilku dni aparatu RX100 - nowej propozycji koncernu Sony - jestem zdziwiony, jak dobrze udało się "zbalansować" ten produkt. Jakościowo jest on znakomity, choć jak na razie, dopóki Adobe nie uaktualni modułu Camera Raw, zdani jesteśmy na oglądanie plików JPEG. Sony dołącza co prawda swój konwerter, ale uprzedzam, że jego używanie grozi śmiercią lub kalectwem - tak powolnego i nieintuicyjnego "wywoływacza" plików RAW nie widziałem już dawno. Możliwe więc, że w plikach RAW kryje się jeszcze jakaś "rezerwa mocy". W każdym razie już JPEG-i, dzięki dobrej optyce oraz rozdzielczości ponad 20 milionów pikseli, dobrze rokują w kontekście nawet dużych wydruków.

O nowym aparacie można powiedzieć jeszcze bardzo dużo, głównie pozytywów - i na pewno uczynię to niedługo. Zamieszczone poniżej zdjęcia (wykonane "z ręki" przy ISO 500 i 125) to nieobrabiane pliki JPEG z mojego własnego egzemplarza RX100. Pierwszy plik został jedynie bezstratnie obrócony o 270°.

Plik w pełnej rozdzielczości / full resolution file

Plik w pełnej rozdzielczości / full resolution file

I have to admit that I've been waiting a long time for a true pocket digital camera which could be called 'suitable for professional use'. This term is, of course, blurry and generally to be defined by each individual photographer for themselves. I need, first of all, good, fast lens and a good sensor, preferably as large as possible. Larger sensor means, for example, better indoor shooting capability without flash. In conjunction with the miniature nature of the camera one can take pictures either being unnoticed or at least 'not constituting a danger' - as opposed to the people who use large DSLRs. And that can be very important.

Having been using the
RX100 camera for a few days now I am amazed by how well Sony managed to 'balance' this product. The overall quality is excellent, even if we have to judge it relying on the JPEG files so far, till Adobe update their Camera Raw module. Sony also made their converter available, but be warned. Using it can result in death or serious injury - there has not been such a slow and unintuitive RAW 'developer' for a long time around. It is therefore quite possible that the RAW files have a hidden 'reserve power'. In any case, even the JPEGs, thanks to good optics and the resolution of over 20 million pixels, hold promise even in the context of large prints.

One
can say a lot about the new camera, mostly in a positive manner - and I will surely do it soon. The pictures above (shot handheld at ISO 500 and 125) are unprocessed JPEG files from my own RX100. The first file is only losslessly rotated by 270°.

sobota, 18 sierpnia 2012

TWO - Kurka / SHP - Chanterelle

Ten rok jest dla grzybów nietypowy - od kilku tygodni trwa wysyp kurek, a dopiero 2-3 dni temu zaczęły się pojawiać inne grzyby, które zbieramy. Tegoroczną przygodę z grzybami zaczynamy więc od pieprznika jadalnego (Cantharellus cibarius). Z kurek najbardziej ostatnio rodzinnie lubimy sos, serwowany z tagliatelle.

Grzyb to, choć wcale się na pierwszy rzut oka taki nie wydaje, trudny do fotografowania - niewielki, zwykle mocno zagłębiony w ściółce, kruchy i ogólnie filigranowy. Potrzebna duża skala odwzorowania oznacza bardzo małą głębię ostrości oraz implikuje konieczność używania małego otworu przysłony (w dzisiejszych przykładach f/32 do f/40), aby uzyskać ostrość w maksymalnie dużym fragmencie fotografowanego obiektu. Trudno "odciąć" grzyb od tła, niełatwo też wystarczająco obniżyć punkt widzenia. Na zdjęciu wszelkie "obiekty towarzyszące" (igły, liście, mech) są widoczne jako duże i mają spory, zwykle negatywny, wpływ na percepcję całości kadru. Nie ma natomiast większych problemów z oświetleniem.

Poniższe zdjęcia są bezpośrednią konwersją (Adobe Camera Raw) z roboczych plików RAW, z niewielką korektą balansu bieli oraz naświetlenia. Z oczywistych względów na blogu nie znajdą się finalne, opracowane wersje fotografii poszczególnych "modeli", ale to, co zostanie opublikowane, powinno dać pogląd na proces dochodzenia do możliwie najlepszego efektu.





This year is untypical for fungi - chanterelle (the edible one) has been around for a few weeks now, and only 2-3 days ago, another mushrooms we pick, began to appear. We thus start this year's adventure with mushrooms from chanterelle (Cantharellus cibarius). Recently, in the family we love particularly the sauce of chanterelle, served with tagliatelle.

This fungus, although it does
not seem so at first glance, is difficult to photograph - small, usually buried in the leaf litter, fragile and generally filigree. As we need a high image-to-object ratio, we inevitably end up with very small depth of field, resulting in the need to use a small aperture to get sharp as much of the picture as possible (in today's examples - f/32 to f/40). It is difficult to "cut off" the mushroom from its background, it is also not easy to lower the point of view sufficiently. All the 'accompanying objects' (needles, leafs, moss) appear big in the frame and such is their impact (usually negative) on the perception of the entire photograph. There are, however, no bigger problems with lighting, due to the small size of the object.

The pictures shown are direct ACR converts from the draft RAW files as they are, with minor 
adjustments of white balance and exposure. For obvious reasons, the final, processed versions of the photographs of individual "models" won't appear on the blog, but what will be published, should give good insight into the process of achieving the best possible result.

czwartek, 16 sierpnia 2012

TWO - Czaple / SHP - The Herons

TWO - Trochę Wakacyjnych Obrazków - zdjęcia powstałe całkowicie na luzie, czyli bez presji zleceń i projektów. A przy okazji umożliwiające dopracowanie pewnych kwestii technicznych, na które zwykle brakuje czasu... :-)

W dzisiejszym odcinku w roli głównej występują czaple. Najpierw na drzewie pojawiła się czapla biała i przez blisko godzinę sondowała okoliczne łąki, które pod wpływem intensywnych opadów zamieniły się w teren prawdziwie podmokły. Potem przyleciały trzy czaple siwe i ta konfiguracja utrzymała się około kwadransa. Na koniec powstał mały rejwach, nadleciała czwarta czapla siwa i po 2-3 minutach całe ptasie towarzystwo rozfrunęło się w różne strony świata.

PS: gdyby zdarzyło mi się użyć niewłaściwej lub nieadekwatnej terminologii, proszę zwrócić mi uwagę. Dziękuję z góry.





SHP - Some Holiday Pictures (or Photographs) - just a few frames taken without the stress of an assignment or comission. And allowing to fine-tune some technical aspects, for which there is usually no time... :-)

In today's episode we have five herons starring. At first there came the Great Egret (the white heron) and sat still for almost an hour overlooking the surrounding meadows (which became wetland due to heavy rains in the last weeks). Then arrived three Grey Herons - this 'configuration' lasted about a quarter. Finally we had a real hullabaloo, the fourth Grey Heron came and after another 2-3 minutes the whole bird society flew away in different directions.

PS: should I make terminological mistakes, corrections are more than welcome.

piątek, 10 sierpnia 2012

Robo-fot / Robo-phot?

Kończące się igrzyska olimpijskie w Londynie nie są co prawda pierwszą imprezą, podczas której wykorzystuje się zdalnie sterowane lustrzanki cyfrowe, natomiast bez precedensu jest skala tego zjawiska oraz stopień wyrafinowania technicznego stosowanych rozwiązań. Reuters przygotował w pełni zrobotyzowane zestawy wykorzystujące body Canona (1D X), podczas gdy agencja AFP posłużyła się Nikonami D4. Niektóre z tych zestawów umożliwiają nawet dostęp i sterowanie przez Internet. "Fotograf" może więc, przynajmniej teoretycznie, zasiąść wygodnie przed monitorem i, pijąc dobrą kawę, z dowolnego miejsca globu "fotografować" polując na najciekawsze momenty. Jest to kolejny znakomity przykład na to, jak postępy w technologii pozwalają na wykonywanie zdjęć w sytuacjach do tej pory nieosiągalnych.

Pierwszym dużym krokiem naprzód w kontekście fotografii reporterskiej było bez wątpienia fotografowanie przy wysokim ISO, możliwe dzięki postępom w technologii sensorów CMOS. Steve McCurry, zapytany na jednym ze swoich spotkań autorskich, co zrobiłby w życiu inaczej mając do dyspozycji współczesną technologię (a fotografował wtedy Nikonem D3), stwierdził, że wszystko byłoby tak jak dawniej, tyle że zrobiłby wiele tematów, które musiał "odpuścić" ze względu na światło niewystarczające dla materiału odwracalnego (górną granicę czułości wyznaczał wtedy Kodachrome 200).

Wracając do kwestii robo-kamer - jedno, czego dziś nie sposób przewidzieć, jest to, jak fizyczne odseparowanie "fotografa" od "fotografowanej" sytuacji wpłynie długofalowo na medium. Robo-kamery niewątpliwie poszerzają jego możliwości, nie tylko w kontekście sportu, ale także na przykład fotografii przyrody. Na horyzoncie czai się zresztą kolejna rewolucja - w postaci kamer wideo rejestrujących obraz w jakości całkowicie wystarczającej dla celów reporterskich. Już dzisiaj dostępna komercyjnie kamera RED Epic jest w stanie nagrywać materiał w rozdzielczości 5K (odpowiadającej około 13,8 milionom pikseli) z prędkością 120 klatek na sekundę, a rozwiązania zdalnie sterowane stosowane są przez stacje telewizyjne już od kilku lat. Na razie lustrzanki cyfrowe triumfują w kontekście akcesoriów dostępnych w ramach systemu oraz funkcji użytkowych, ale konkurencja pochodząca z branży filmowej także nie zasypia gruszek w popiele. Tyle że... możliwość rejestracji długich sekwencji przy ponad 100 klatkach na sekundę w jeszcze większym stopniu "mechanizuje" fotografię i w zasadzie eliminuje z niej fotografa. Fotoedytor po prostu wybierze najbardziej "przemawiające" klatki ze strumienia wideo.

Ktoś jeszcze pamięta, o co chodziło w koncepcji "decydującego momentu"?

© REUTERS/Fabrizio Bensch

© REUTERS/Fabrizio Bensch

© REUTERS/Phil Noble

© REUTERS/Dominic Ebenbichler

© REUTERS/Mike Blake

The London Olympics, coming slowly to their end, are not the first event during which remotely controlled DSLRs have been used, yet the scale of deployment and technical sophistication of the solutions are unprecedented. Reuters prepared fully motorized photo sets based on Canon bodies (1D X), while AFP opted for Nikon D4's. Some of these sets can be fully controlled via the Internet. The 'photographer' can, at least in theory, sit down in front of his monitor in any place on the globe and 'take photographs', while drinking coffee. It is yet another good example for advances in technology allowing to shoot in a way which has not been possible so far.

The first big technological step forwards in the context of photo journalism was the ability to shoot at high ISO without a significant penalty in image quality, made possible by the advances in CMOS sensor technology. Steve McCurry, answering in 2008 a question about what he would have done in his life, having current technology at disposition before (he used to shoot with a Nikon D3 at that time), stated that everything would have been exactly as it had been except that he could have shot themes he had had to give up due to insufficient light (the fastest transparency film used back then was Kodachrome 200).

Coming back to robo-cams - one thing that is hard to predict, is how the physical separation of the 'photographer' from his camera and the situation he 'takes photographs of' will influence the medium in long term. Robo-cams undoubtedly broaden the possibilities, not only in the sports but also for example in wildlife photography. And we have another revolution lurking on the horizon: video cameras able to record images in sufficient quality for reporting photography. RED Epic, available commercially, is capable of recording in 5K (resolution equivalent to 13,8 Mpx approximately) with 120 frames per second and TV stations have been successfully using remotely controlled cameras for a few years now. So far DSLRs have advantage in broad selection of system accessories and functionality, however the competition from the film sector also works hard to progress on functionality and price. Having said that... the ability to record images with over 100 frames per second further 'mechanises' photography and principally renders the photographer obsolete. The photo editor will just pick the most 'speaking' frames from the video stream.

Does anyone still remember what 'the decisive moment' was all about?

czwartek, 9 sierpnia 2012

Nowy / New Microsoft Camera Codec Pack

Microsoft udostępnił kolejną wersję swojego Camera Codec Pack, oznaczoną swojskim numerem 16.4.1620.0719. Użytkownicy systemu Windows zyskują dzięki temu między innymi obsługę obrazów z aparatów D4, D800, D800E oraz D3200. Pakiet można pobrać tutaj.


Microsoft published a new version of their Camera Codec Pack, numbered 16.4.1620.0719 (something you can easily remember, can't you?). Windows users gain, among others, support for the D4, D800, D800E and D3200 cameras. The package can be downloaded here.

środa, 8 sierpnia 2012

AF-S Nikkor 24-70mm f/2.8 ED VR II ?

Na stronie B&H Photo-Video widnieje od wczoraj informacja o rabatach na zestawy lustrzanek Nikona z różnymi obiektywami. Jako jedna z opcji występuje zestaw z obiektywem 24-70mm f/2.8 ED VR II. Pomyłka czy niefrasobliwość administratora? Jeśli to prawda, to będzie to prawdziwa bomba - stabilizowany jasny i znakomity optycznie uniwersalny zoom. Prawdopodobieństwo tej wersji oceniam jednak na tę chwilę jako niskie, ponieważ żadne inne źródło jej nie potwierdza.



The web page of B&H Photo-Video contains a list of rebates for various Nikon DSLR-lens combos. Among them there is also a 24-70mm f/2.8 ED VR II zoom lens listed. Is it a mistake or light-heartedness of the site administrator? Should it be true, we would have quite a big story - a fast stabilized universal zoom with excellent optical qualities. At present I do not think, however, this is very likely, as no other source of mine confirms this version.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Brama w górach / Iron Gate in the Mountains, 2012

Brama, na której ząb czasu pozostawił zdecydowane ślady, stoi sobie w najlepsze na jednej z karkonoskich przełęczy, strzegąc wjazdu na tak zwaną Starą Drogę Sudecką, na którą po polskiej stronie nikt przy zdrowych zmysłach nie zapuściłby się samochodem. Nie mówiąc o tym, że w promieniu wielu kilometrów na wszystkich przejezdnych drogach obowiązuje zakaz ruchu...


An iron gate, bearing significant traces of the tooth of time, guards en entrance of the 'Old Sudeten Road' at one of the passes in the Giant Mountains. The 'road' (the story of which is interesting in itself) is nowadays virtually impossible to pass with a car on the Polish side and, additionally, car traffic is forbidden on all passable roads in the radius of many kilometers around. What is it for?

niedziela, 5 sierpnia 2012

Betonowy krąg w górach / Concrete Circle in the Mountains, 2012

Zapewne jakiś cel przyświecał twórcom tej konstrukcji. I zapewne nie był to cel związany z ochroną krajobrazu. Chociaż głaz na pierwszym planie wydaje się naturalny...


The creators of this construction must have had an aim. This aim was probably in no way connected with the conservation of landscape. However, at least the stone in the foreground seems natural.

sobota, 4 sierpnia 2012

Stół, grill i flaga narodowa / Table, Grill and National Flag, 2012

Zestawienie co najmniej interesujące. Może grill pod łopoczącą flagą smakuje lepiej?


This combination is interesting, to say the least. Could it be that a barbecue under a flapping flag tastes simply better?

środa, 1 sierpnia 2012